środa, 6 lutego 2013

Rozdział 1

No to dzisiaj kolejna impreza już się nie mogę. Ohh...zapomniała bym się przedstawić ! A więc tak, jestem Jessica, przyjaciele mówią na mnie Jess, mieszkam w New Yorku, z mamą ( Natalie ), tatą ( Harry ) i młodszym bratem ( Zac ). Ale dosyć o mnie dzisiaj a moją paczką ( Chris, Justin, Cody, Jennifer, Patie ) wybieramy się na imprezę. Z Justinem nie mam dobrych kontaktów, ale, że mamy wspólnych przyjaciół musimy siebie jakoś znosić. Wszystkie dziewczyny na niego lecą ( ja nie ). Po chwili usłyszałam głos mamy :
- Jessica długo mam cię jeszcze wołać ?- Powiedziała lekko zdenerwowana.
-Dobrze, już idę. Powiedziałam nie chętnie, podnosząc się z łóżka i wyłączając laptopa.
Otworzyłam drzwi od pokoju, i po chwili byłam już na dole. Była kolacja. Mniam uwielbiam pizze. Przy jedzeniu była cisza, musiałam jeszcze poinformować mamę o imprezie, zapytać się bo przecież mam dopiero 17 lat. Nie wiedziałam jak mam to zrobić. Wzięłam się na odwagę.
- Mamo ??- zapytałam nie pewnie .
- Tak słucham ?!- powiedziała troszkę zaniepokojoną miną.
- No bo jest sprawa...- powiedziała z uśmiechniętą miną.
- Jaka ?- przerwała mi.
- No bo...bo Chris urządza domówkę no i mogła bym pójść ?- powiedziałam z miną w stylu ,,plose,,
- No nie wiem. Ale wróć przed 1 w nocy.- powiedziała niepewnie
-Ohh, dziękuje. Naprawdę ?
- Ić się szykuj bo się od myślę .
Poszłam do swojego pokoju. Wzięłam czarną błyszczącą sukienkę, czarne rajstopy we wzory, czerwoną torebkę, czerwone szpilki i do tego okulary przeciwsłoneczne. Poszłam do łazienki zrobić lekki makijaż. Ogółem całe przygotowanie zajęło mi dobrą godzinę. Była  19.46. Do Chrisa miała 15 min. drogi. Dostałam Sms-a od Natalie ,, Dalej gdzie jesteś czekamy ? ,, na to odpisałam jej ,,Za 15 min. będę !,, . Gdy doszłam do drzwi zapukałam, otworzyła mi Jenni :
-Nareście, gdzieś ty była ? Wejdź ! - powiedziała z uśmiechem
- Wiesz jak to jest, wybrać ciuchy i się pomalować ! - powiedziałam z sarkazmem .
Gdy weszłam wszystko było już przygotowanie, przekąski, alkohol i muzyka. No i oczywiście nie brakowało Biebera.Jak zawsze dawał te swoje popisy. Biebs powiedział:
- Siemka laska- powiedział z tym ,,swoim,, cwaniackim uśmieszkiem.
-Po pierwsze, żadna laska, bo laskę ma twoja babcia w domu.- powiedziałam wkurzona, zakładając ręce na piersi.
- Dobra dobra, spokojnie musicie znowu zaczynać- powiedział Zac,
- No to co może jakaś gra w butelkę ??- Powiedziała Jenni, próbując zmienić panującą atmoswerę.
- Oki- powiedzieliśmy chórem.
- Dobra to ja pójdę po butelkę!- powiedziałam pokazując palcem w stronę kuchni.
Poszłam do kuchni po butelkę, znajdywała się ona pod zlewem. Wzięłam ją i udałam się do salonu gdzie znajdywała się reszta paczki. Wszyscy usiedliśmy na ziemi w kółku, po turecku. 
-To ja zacznę- powiedziała Natalie, z miną jakby szykowała coś strasznego. Nie lubimy się z Bieberem, ale mamy podobne charaktery, ani on ani ja nienawidzimy przegrywać.Nata pokręciła wypadło na Justina.
- Prawda czy wyzwanie- uśmiechając się cwaniacko powiedziała.
- Wyzwanie- zawsze bierze wyzwania bo chce udowodnić jaki to on jest ,,super,,!!
- Co by ci tu dać ? Hah już wiem  !- powiedziała z zadowoloną miną- Pocałuj ....Jenni, przez 5 sek.
- Pff, proste.
Podszedł do Jenni, całując ją. A my odliczaliśmi ,,pięć,, ,,cztery,, ,,trzy,, dwa,, jeden,, ,,zero,,. Wypełnił zadanie, Teraz on będzie kręcił. Wypadło na mnie :( .
- Hmm, heheh na pewno przegrasz ! - powiedział zadowolony, śmiejąc się
- Haha myślisz, że dam ci wygrać ?! Mów !- powiedziałam zadowolona, wiedząc że nie przegram
- Choć ze mną na 20 min. do góry ( wiadomo o co chodzi )- wtedy wszyscy zaczęli się śmiać..pfyy myślicie że dam mu tak po prostu wygrać ! W życiu. Jestem dziewicą....



_________________________________________________________________________________ Przepraszam, że taki krótki, ale to są moje początki. OBIECUJĘ, że następny będzie DUŻO lepszy. Proszę o komentarze pozdrawiam, jeśli macie jakieś uwagi pisać w komentarzu, obiecuję że to zmienie.....

1 komentarz:

  1. Wydaję mi się, że trochę ściągnęłaś akcję z butelką z innego opowiadania ^_^
    Mało opisujesz uczuć, a rozdział jest bardzo krótki. Mam nadzieję, że następny rozdział mnie zaskoczy i nie będzie w nim to samo co na innym blogu XDD

    OdpowiedzUsuń